Forum BMW > Wokół BMW

Wideorejestrator

(1/5) > >>

BOR:
Czy ktoś jest na tyle w temacie urządzeń pomiarowych, szczególnie stosowanych przez Policję, że wie jak działa WIDEOREJESTRATOR, czyli kamerka w policyjnym samochodzie?
A może ktoś umie dobrze poszukać w sieci, bo ja jakoś nie daję sobie rady, albo nigdzie nie jest to wyjaśnione.

Najbardziej interesuje mnie jaką metodą mierzy prędkość pojazdu, w którym się znajduje i jaka prędkość jest wyświetlana na ekranie - czy pojazdu w którym jest wideorejestrator, czy pojazdu poprzedzającego?

Poddy:
Być może jest to tajemnica państwowa...

evilblade:
Albo nie jest


--- Cytuj ---Film zamiast zdjęcia

 

Od kilku lat polska policja używa też wideorejestratorów, czyli kamer wideo sprzężonych z prędkościomierzami radiowozów, w których zostały one zamontowane (najczęściej nieoznakowanych). Ku niezadowoleniu lubiących piratować i uważających się za spryciarzy kierowców wideorejestratory nie są wykrywane przez antyradary. Policjanci najczęściej wykorzystują radiowozy z kamerami na trasach szybkiego ruchu w większych miastach, czyli tam, gdzie kierowcy znacznie przekraczają dozwolone prędkości. Podczas kilkuminutowej jazdy za takim delikwentem mogą zarejestrować wiele wykroczeń: od nadmiernej prędkości, poprzez nieprawidłowe wyprzedzanie i rozmowę przez telefon komórkowy, aż po niezapięte pasy.

 

Laserowa przyszłość

 

Już niedługo polska drogówka może mieć dostęp do kolejnej nowinki przydatnej w pracy - policyjnego lasera. Urządzenie to działa podobnie jak radar, ale jest od niego zdecydowanie precyzyjniejsze. Z jego pomocą można bez trudu zmierzyć prędkość konkretnego samochodu  jadącego w dużym ruchu ulicznym (radary nie dawały policjantom takiej możliwości). Laserów nie wykryją też nawet najlepsze antyradary.

--- Koniec cytatu ---

pozdrawiam

evilblade:
A na forum policyjnym stoi:


--- Cytuj ---Zasada działania urządzenia jest prosta.
W nieoznakowanym radiowozie montuje się kamerę sprzężoną z precyzyjnym prędkościomierzem. Policjanci jadą za podejrzanym pojazdem i rejestrują widok z kamery wraz z naniesionymi na niego danymi o prędkości. I tu pojawia się problem - wideorejestrator nie mierzy prędkości ściganego samochodu, ale szybkość, z jaką porusza się radiowóz. Chcąc udokumentować popełnienie wykroczenia, policjanci muszą przez co najmniej kilkusetmetrowy odcinek drogi poruszać się równo z piratem drogowym, zachowując przez cały czas równy dystans. A więc łamią przepisy dokładnie tak samo jak on. Samochód policyjny nie ma w tym przypadku żadnych widocznych atrybutów pojazdu uprzywilejowanego - niebieski "kogut" i syrena policyjna pojawiają się dopiero w momencie zatrzymania ściganego pojazdu! Zamiast jednego, stwarzającego zagrożenie pirata drogowego, mamy dwóch! Co gorsza, na wielu ścigantów widok auta "wiszącego" im ciągle na ogonie działa jak płachta na byka.

--- Koniec cytatu ---

pozdrawiam

Kuno:
Jaki morał? Patrz w lusterka! Jak ktoś rusza za tobą, to go puszczaj. A najlepiej to podczepiać się pod "żywca". Wtedy on działa jak tarcza :D

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

Idź do wersji pełnej